Konopiszte i okolice - Pension Konopiště
Zamek Konopiszte leży 35 km na południe od Pragi - stolicy Czeskiej Republiki i jest słusznie uważany za jeden z najpiękniejszych czeskich zamków, z najpiękniejszymi zbiorami i mobilarzem. Pobyt w Czeskiej Republice nie byłby kompletny bez zwiedzenia siedziby Franciszka Ferdynanda d‘Este – następcy tronu Austrio – Węgier i charyzmatycznego mężczyzny, którego zamordowanie (14.6.1914 Sarajewo, Serbia) zapoczątkowało pierwszą wojnę światową, w czasie której zmarło 25 milionów ludzi.
Zamek Konopiszte był wybudowany jako gotycka twierdza pod koniec XIII wieku, na wzór francuskich kasztelów, prawdopodobnie przez biskupa Tobiasza z Beneszowa. Pierwsza interwencja do średniowiecznej budowy zamku był przeprowadzona pod koniec XV wieku przez Jerzego ze Sternberka, następnie początkiem XVII wieku przez Hodejovskych z Hodejova. W XVIII wieku Konopiszte zamienili w barokową rezydencję Vrtbove z Vrtby. Od rodziny Lobkowitzów w roku 1887 zamek kupił arcyksiążę Franciszek d´Este, Konopiszte przebudował na wspaniałą rezydencję przyszłego cesarza. Niestety, w roku 1914 został zamordowany wraz z małżonką Zofią w Sarajewie, czym skończyła się wspaniała era zamku. Trzy osierocone dzieci były z zamku wysiedlone a sam zamek wywłaszczony. Obecnie prawnuczka Franciszka Ferdynanda, księżna Zofia z Hohenbergu żąda o jego oddanie, łącznie z muzealnymi zbiorami, których większa część pochodzi z dziedzictwa Franciszka Ferdynanda po Modeńskim wojewodzie.
Konopiszte jest położone w środku Czech, jest to po prostu wstępna brama do Czeskiej Republiki i punkt odniesienia Państwa rodzinnego urlopu, ale i drogi służbowej czy miodowego miesiąca. Nasz pensjonat oferuje ciszę i relaks, ale i kontakt z całym światem, z każdego pokoju przez komputer z internetowym połączeniem i równocześnie bezproblemowy dojazd do któregokolwiek miasta w Czechach. Oczywistością jest indywidualne wręcz rodzinne podejście do każdego naszego gościa i jego życzeń.
Pensjonat Konopiszte jest położony pośrodku przepięknej przyrody w środku wielkiego zamkowego parku. Przez park często jeździła na przejażdżki księżna Zofia, a podczas łowów, z niedalekich lasów odzywały się strzały wykonane przez jej męża arcyksięcia Franciszka Ferdynanda. Teraz czas upływa szybko, ale jeżeli zatrzymacie się na chwilę i będziecie słuchać szumu stuletnich drzew, być może gdzieś między nimi zobaczycie i potężną postać Franciszka Ferdynanda na cwałującym koniu. Kto wie... być może…